Spacer z diabłem po Ujeścisku

Nazwa „Ujeścisko” pojawiła się stosunkowo niedawno. Jeszcze do 1979 roku, obszar o którym mowa, funkcjonował pod nazwą  Wujeścisko. Wcześniej w 1379 roku wprowadzono nazwę Wonnenberg, która na przestrzeni lat naprzemiennie przybierała różne formy, takie jak: Wunnenberg, Wowemberg, Wonnebergk.
Z Ujeściskiem wiąże się legenda o diable, który nie mógł sobie znaleźć miejsca w Gdańsku. Tułał się on po okolicy, to tu przysiadł na chwilę, to tam. Gdziekolwiek by się jednak nie pojawił zaraz go ludzie przeganiali nie bojąc się ani czarciego wyglądu ani złych mocy. Spokój i ciszę niezbędną zarówno do egzystencji, jak i powiększenia diabelskiego stadka, znalazł zły dopiero na terenie Ujeściska. Miejsce to zaczęto nazywać Piekliskiem i taką nazwę nosi ono po dziś dzień.
Legenda ta jest zaproszeniem do spaceru po okolicach Piekliska, gdzie co prawda po diable nie ma już ani śladu, ale w dalszym ciągu zobaczyć tam można pozostałości po dawnych czasach. Skręcając z ulicy Łódzkiej w ulicę Cedrową na wysokości starego cmentarza kończy się asfaltowa droga, a zaczyna stary, bo jeszcze XVIII-wieczny trakt. Gdzieniegdzie spod ziemi wystają kocie łby, którymi dawno temu wyłożono drogę prowadzącą z Ujeściska przez Pieklisko w okolice dzisiejszej Kartuskiej. Okolica jest niezwykle spokojna, a wędrując po niej co i rusz natknąć się można na zdziczałe owocowe sady. Ci, którzy zdecydują się na ten spacer w przeszłość na rozwidleniu dróg znajdą pozostałości największego niegdyś gospodarstwa w tych okolicach.
Tym, którzy są zainteresowani przeszłością Ujeściska, proponujemy spacer ulicami naszej dzielnicy, w dalszym ciągu noszącej ślady dawnych czasów. Kto wie, może mignie nam gdzieś rogata postać, która zechce przypomnieć o sobie i legenda o diable na Piekielisku zacznie znowu żyć.